Posted on Lipiec 13th, 2010
Zastanówmy się teraz jak bardzo puzzle wpływają na życie fanów rozsianych na całym świecie. Nie chodzi tu o narodowość, wiek, orientację seksualną czy też poglądy polityczne, mnie zastanawia to co czuje człowiek pochłonięty układaniem wizerunku np. Bitwy pod Grunwaldem.
Wiadomym jest ,że puzzle wciągają bez pamięci i można spędzić nad nimi wiele godzin cennego czasu, lecz wielu ludzi twierdzi, że mają niesamowity wpływ na stan psychiczny miłośników tego rodzaju rozrywki. Sami badani twierdzą, że nic tak ni uspokaja jak filiżanka ciepłej cherbaty i siedzenie przy stole z rozłożonymi setkami puzzli przed sobą.
Puzzle stanowią swoistego rodzaju odpowiedź na to w jaki sposób można uciec od problemów dnia codziennego. Jednak umiejętne układanie wymaga wieloletniej wprawy i doświadczenie, które nabywa się drogą kolejnych ułożonych zestawów. Część miłośników uważa, że raz ułożonego zestawu nie wolno nigdy schować z powrotem do pudełka i wobec tego wiesza je na ścianie.
Odwiedziłem kiedyś pewnego starszego pana, który uwielbiał puzzle od wczesnych lat młodości i cały jego dom był poobwieszany różnego rodzaju obrazami. Puzzle powieszone były tematycznie w pokojach. Pirwszy pokój poświęcony był tematyce wojennej i jego ściany pokryte były wizerunkami bitew z całego okresu historii ludzkości.
Drugie pomieszczenie pełne było wizerunków zwierząt ,od wielokolorowych papug po atakujące drapieżniki i stada antylop gnu pędzących przez afrykańską sawannę. Trzeci pokój przedstawiał obrazy ludzi i wisiały w nim portrety najsławniejszych ludzi tj. Jan Paweł II, Bill Clinton czy Izabela Scorupko.
Pokój ten był wyjątkowy, ponieważ jak twierdził właściciel, portret Mieszka pierwszego składający się z 5000 kawałków był najdroższym zestawem jaki gospodarz kiedykolwiek zakupił i kosztował 10 000 złotych. Całość robiła wręcz gigantyczne wrażenie ,posiadacz tak olbrzymiej kolekcji do dziś zbiera puzzle i kocha swoja pasję ,a ja jestem pełen podziwu.